Moto Chorwacja 2018

Gdzie nocować?

Najprościej zarezerwować sobie hotel i jedziemy na gotowe. Niestety to nie jest rozwiązanie dla wszystkich: ceny w hotelach mogą bez najmniejszych problemów zmasakrować niejeden budżet. Ale przyznać trzeba, że w takim przypadku nie interesują nas inne rzeczy: wyżywienie zazwyczaj mamy w cenie, w cenie mamy również dostęp do leżaków plażowych a sama plaża często bywa usypana piaskiem, co w Chorwacji jest MEGA luksusem! Tak, chorwackie plaże są kamieniste. Nie ma najmniejszych możliwości żeby po prostu rozłożyć ręcznik i się na nim położyć. Kamienie mają średnicę od kilku do kilkudziesięciu centymetrów i kształt mają nieregularny więc nie ma szans na ręcznik. Dmuchany materac jest pewną opcją ale istnieje duże ryzyko, że zostanie on przebity przez jeden z ostrych kamieni.

Znakomitą alternatywą dla hotelu jest prywatny apartament. Nie trzeba go rezerwować, wystarczy jechać wzdłuż brzegu i w każdej mijanej miejscowości na pewno będą ludzie z tabliczkami z napisem „APARTMENI”, czyli „apartamenty”. Wystarczy zatrzymać się obok takiej osoby i dopytać się o jaki apartament chodzi. Generalnie chodzi o dopasowanie liczby ludzi do wielkości apartamentu oraz odległość takiego apartamentu od morza – to są rzeczy które mają wpływ na cenę takiego apartamentu. oczywiście cena apartamentu będzie inna w Senji a inna w Dubrowniku: miejsce atrakcyjne turystycznie ma również wpływ na cenę apartamentu. Nie zawsze jest możliwość wynajęcia apartamentu tylko na jedną dobę, nie rzadko można to zrobić minimum na 2 doby. Jeśli chodzi o to czego można spodziewać się w takim apartamencie to standardem są:

  • sypialnia lub dwie sypialnie, w pełni wyposażone (jedna duża szafa ścienna i szafki nocne przy łóżku);
  • łazienka, niekiedy nawet z pralką. Niemniej jakość takich pralek pozostawia sporo do życzenia więc nastawiałbym się raczej na pranie w jakiejś misce lub brodziku;
  • kuchnia – w pełni wyposażona, ze sztućcami i naczyniami oraz lodówką. Oczywiście zawsze jest jakieś miejsce gdzie można podgrzać sobie jedzenie czy nawet coś ugotować – nie ma z tym najmniejszych problemów;
  • taras: nie zawsze jest indywidualny ale zawsze jakiś jest. Można sobie przysiąść, zapalić papierosa czy wypić kawę na świeżym powietrzu;

Jest to idealne rozwiązanie dla kogoś, kto podróżuje motocyklem z plecaczkiem. Kobieta na pewno nie będzie narzekać na komfort wypoczynku. Jeśli trafi się apartament w bardzo atrakcyjnym miejscu (ładna plaża, dużo ciekawych miejsc w okolicy) to warto zostać na dłużej, traktując taki apartament jako bazę wypadową.

Kempingi

W Chorwacji jest oczywiście zakaz biwakowania na dziko, chyba że dogadasz się z właścicielem jakiegoś trawnika lub pola. Aby legalnie spędzić noc pod namiotem należy korzystać z miejsc do tego przeznaczonych – kempingów. Cena kempingu uzależniona jest od opcji jakie sobie wykupisz. Niektóre opcje są obowiązkowe (namiot, ilość osób, opłata za motocykl) ale inne mogą być opcją lub będą wliczone w cenę pobytu (prysznic, kuchnia, dostęp do WiFi, dostęp do prądu). W recepcji należy zasięgnąć języka, czy warto płacić dodatkowo za np. WiFi bo często się zdarza, że i tak jest do niego dostęp, w cenie pobytu. Jeśli nie masz ze sobą tabletu, komputera czy czegoś innego to być może nie potrzebujesz dostępu do sieci 230V – kolejne kilka euro w kieszeni. A być może jest opcja aby jeden namiot wziął na siebie jakieś usługi a korzystać będą wszyscy, np właśnie prąd lub WiFi (nie działa jeśli w systemie funkcjonują indywidualne konta użytkowników; jeśli uruchomione są zwykłe routerki to hasło jest jedno dla wszystkich i nie ma problemu).

Jakość wypoczynku na biwaku jest raczej taka sobie. Cena jest oczywiście niska ale nikt namiotów nie pilnuje, no bo kto i jak miałby to robić? nie ma więc za bardzo możliwości pozostawienia namiotu i zorganizowania sobie jakiejś wycieczki. Po powrocie może się okazać, że w namiocie nie ma jakichś ważnych przedmiotów… i zapomnij że je jeszcze kiedykolwiek zobaczysz! Co do jakości świadczonych usług: prysznice są ale kolejki do nich to standard, szczególnie wieczorem. Podobnie sytuacja ma się jeśli chodzi o kuchnię czy toalety. Czystość też zależy od częstotliwości sprzątania takich miejsc ale przede wszystkim od ludzi którzy z nich korzystają. Niestety, głąbów kapuścianych nie potrafiących po sobie posprzątać nie brakuje (…) i nie jest to wina obsługi. Plusem takiego rozwiązania jest to, że rozkładasz sobie namiot całkowicie legalnie, nikt Cię z danego miejsca nie przegoni, nie będzie straszył mandatem… śpisz spokojnie do której tylko chcesz… o ile posiadasz zatyczki do uszu i o ile słoneczko cię nie ugotuje w tym namiocie 😉

Najgorsza opcja jeśli chodzi o motocyklistów to jest decyzja pt. „spanie na dziko”. Jest to co prawda najtańsza opcja bo kosztuje 0 (zero) ale:

  • biwakowanie na dziko a szczególnie posługiwanie się otwartym ogniem jest w Chorwacji zabronione, więc musisz się liczyć z tym, że ktoś „życzliwy” zgłosi Twoją obecność i pojawi się Policja. Mandaty mogą sięgnąć wtedy kilkuset euro, zwłaszcza jak rozpaliłeś ognisko!
  • nie ma żadnego dostępu do sanitariatów więc o ile nie masz dostępu do jakiegoś jeziora to nie masz się gdzie umyć – na wyprawie kilkudniowej po tak ciepłym kraju jak Chorwacja, Albania i Czarnogóra to ma znaczenie 😉
  • nie zawsze jest możliwość rozłożenia namiotu (trzeba zachować gotowość do natychmiastowego zawinięcia się z tego miejsca w razie wykrycia) a owadów gryzących tam nie brakuje. Kolega Marcin miał ekstremalną przygodę ze skolopendrą… więc jest się czego bać!

Nie zmienia to jednak faktu, że kilka razy spaliśmy pod chmurką. Nie miało to za dużo wspólnego z wypoczynkiem o higienie nie wspomnę… ale kilka euro w kieszeni zostało. Czy stres i brud są tego warte? – sami sobie musicie odpowiedzieć na to pytanie.

Są tacy, którym obcowanie z przyrodą nie przeszkadza. Są też tacy, którzy nie wyobrażają sobie spędzenia nocy w miejscu innym niż pokój z normalnym łóżkiem, najlepiej ze śniadaniem do łóżka 😛 Decyzję kto i gdzie będzie spał zostawiam Wam. Napisałem jedynie jakie są możliwości. Dla tych, którzy nie koniecznie muszą oszczędzać najlepszą opcją będą apartamenty. Zwłaszcza jeśli jedziecie w grupie 4 osób lub więcej. Koszt takiego apartamentu (od około 30 euro za „skromny” apartament do około 100 euro za wypaśny apartament z kilkoma sypialniami – ceny za dobę), rozłożony na jedną osobę będzie być może bardziej atrakcyjny niż spanie pod namiotem w kempingu. Na pewno będzie to bardziej komfortowe chociażby przez wzgląd na dostęp do swojej własnej kuchni i łazienki! nawet jeśli komuś przyjdzie spać na podłodze na dmuchanym materacu to i tak będzie to o niebo lepsze rozwiązanie niż kemping.

Dodaj komentarz