Intercom – jakie miałem i jakie polecam

 

Jakie interkomy przerabiałem?

Zaczynałem od tego co najtańsze… wiecie jak to jest: bardzo się czegoś chce ale nie ma za dużo wolnych pieniędzy więc bierze się to na co nas stać w danej chwili. Wybór padł na T-Com.

To bardzo prosty interkom. Ma radio FM, Bluetooth do połączenia z telefonem no i możliwość podłączenia się do dwóch urządzeń (jednego w danym momencie). Pomiędzy urządzeniami przełączamy się przyciskami A i B. I to cała filozofia tego urządzenia. Jak ktoś jeździ wyłącznie na smartfonie / nawigacji to nie ma sensu kupować niczego droższego, naprawdę. Jakość dźwięku jest w zupełności wystarczająca aby sobie komfortowo podróżować.

W pewnym momencie pojawiła się ochota na nawiązanie połączenia pomiędzy więcej niż jednym użytkownikiem, czyli połączenie konferencyjne. Początkowo mieliśmy z kolegami kupić T-Rex (chiński ale bardzo wypasiony) ale ostatecznie kupiliśmy V8, który umożliwia połączenia konferencyjne z maksymalnie 5 użytkownikami w tym samym czasie.

Pozostałe funkcje (radio FM i BT) są takie same jak w modelu T-Com więc nie ma się co rozpisywać. Na plus tego interkomu należy wpisać fakt, że istnieje możliwość podłączenia do istniejącej sieci interkomu T-Com, który „w czarodziejski sposób” staje się urządzeniem obsługującym połączenia konferencyjne i normalnie rozmawia ze wszystkimi użytkownikami sieci. Oczywiście maksymalna liczba wszystkich użytkowników nie może przekroczyć 5 interkomów.

W tym momencie użytkuję właśnie ten V8. Niestety, zarówno T-Com jak i V8 mają jedną zasadniczą wadę: teoretycznie nie da się ich ładować i jednocześnie użytkować. Praktycznie spokojnie da się to zrobić, o ile ktoś posiada lutownicę i nie waha się jej użyć 😉 Chodzi po prostu o dodanie do interkomu dodatkowego złącza, które można wykorzystywać do zasilania, jednocześnie użytkując interkom. Szczegóły >>TUTAJ<<.

Teraz będzie o interkomach, które znam raczej tylko teoretycznie. Użytkują je moi bardziej doświadczeni koledzy. Mowa o Senie i ScalaRider. Napiszę tylko to co podpatrzyłem, nie będę nawet przytaczał jakichś danych z Internetu. Są to dwie topowe marki i mówię tutaj o absolutnym Hi-end. Obsługa tych urządzeń to już całkiem inna bajka. Cena to też inna bajka więc zakup takiego urządzenia proponuję jedynie osobom, które bardzo intensywnie będą z interkomu korzystać. Mówimy tutaj o cenie około 1000 zł za jeden komplet. Można kupić jakieś tanie modele tych firm ale nie warto bo będą one miały możliwości T-Com lub V8, które są dużo tańsze. Jak już kupujemy taki sprzęt to nie warto oszczędzać.

Jeśli chodzi o obsługę i możliwości podłączenia takiego interkomu do innych urządzeń to wykonuje się to wygodnie, poprzez specjalną aplikację na smartfonie. Nie ma więc konieczności (ale możliwość jest) aby pamiętać klikologię przycisków samego urządzenia. Taki bajer a jak bardzo ułatwia życie!

Na koniec wspomnę jeszcze o interkomach dedykowanych do konkretnego modelu kasku. Na swoim przykładzie opowiem o dwóch propozycjach, niestety tylko teoretycznie ponieważ na chwilę obecną nie mam do dyspozycji żadnego z nich. Niemniej napiszę to, co już się zdążyłem o nich dowiedzieć.

Chodzi konkretnie o kask Shuberth C3 Pro, który dosłownie kilka dni temu dostałem. Do tego kasku dostępne są co najmniej dwie propozycje interkomów, które montuje się w całości wewnątrz kasków:

  • Shuberth SRC:

  • Sena SC10U:

Żadnego z nich nie użytkowałem i mogę napisać jedynie to co wyczytałem w Internecie. Cena tego pierwszego to około 1200-1300 zł. Sena to koszt około 1000 zł. O dziwo ten tańszy zestaw posiada lepsze opinie od SRC. Ja skłaniam się właśnie w stronę Seny. Oba interkomy są znakomite i oba zaspokoiły by w zupełności moje potrzeby. Niemniej SRC Shuberta, jak na moje około, ma jeden słaby punkt: kołnierz, w którym jest zamocowany może się przetrzeć. W takim przypadku nie da się wymienić samego kołnierza, trzeba by chyba wymienić cały interkom. Z kolei Sena chowa się pod kołnierzem więc w razie przetarcia wymieniamy sam kołnierz.

Niemniej jednak SRC Shubertha ma jedną zasadniczą przewagę nad Seną: jako jedyny jest przystosowany do podłączenia do wbudowanej w kask anteny. To na pewno będzie miało ogromny wpływ na zasięg i na komfort użytkowania. Drugi plus to około dwukrotnie dłuższy czas działania na jednym ładowaniu niż Sena. Oba interkomy mają osobne gniazda do ładowania więc wydaje mi się, że podłączenie powerbanku w razie czego nie będzie problemem. Tym samym czas działania na baterii przestaje mieć istotne znaczenie. Wystarczy się na 2 minutki zatrzymać i podłączyć interkom kablem do powerbanku umieszczonego w kurtce… i jedziemy dalej 😉

Niemożność skorzystania z wbudowanej w kask anteny nie skreśla Seny dlatego, że antena dostarczana z SC10U i tak ma ogromny zasięg.

A co z innymi kaskami? Nie potrzeba mieć drogiego kasku aby móc skorzystać z dobroci korzystania z wbudowanego interkomu w kask. Widziałem na aukcjach taki sam interkom Seny (10U) przystosowany do zamontowania w kaskach HJC. Prawdopodobnie można by znaleźć modele do innych kasków.

Dlaczego interkom wbudowany w kask jest lepszy od tego montowanego na kasku? Nie tyle lepszy co mniej problemowy, jak dla mnie. Wcześniej używane przeze mnie interkomy (T-Com i V8, który używam do dzisiaj) mają tą męczącą przypadłość, że ich kable często zahaczają się o jakieś elementy kołnierza w mojej kurtce, co może frustrować. Druga rzecz, szczególnie w V8 to bardzo niepewny zaczep. Bardzo często mam tak, że zakładając kask na głowę, niechcąco odepnie mi się V8 od uchwytu i wisi na kablu. Z kolei w T-Com było to mocowanie na „rzepa”… który w końcu się zużyje i przestanie trzymać. Oczywiście wymiana rzepa na inny nie jest jakimś problemem… ale jest to jakieś dodatkowe zajęcie (trzeba rzepa znaleźć w sklepie, kupić, przyciąć na miarę, odklejać stary i przyklejać nowy rzep). Niby nic ale trzeba się co jakiś czas pobawić. No chyba że ktoś nie ściąga T-Com z kasku i ładuje go pozostawiając go na kasku. Dlaczego nie? W końcu posiadając wbudowany interkom w kask nie ma w zasadzie możliwości go odpięcia od kasku. Chyba że demontaż całego zestawu ale nie sądzę, żeby komuś chciało się w to bawić tylko po to żeby naładować interkom.

Dodaj komentarz