Motocykl to nie wszystko. Trzeba się jakoś ubrać. Obowiązkowym elementem motocyklisty jest kask motocyklowy. I słusznie bo to główny element, który bezpośrednio odpowiada za Twoje bezpieczeństwo. Słabej jakości kask może nie tylko nie ochronić Twojej głowy w razie czego ale również sam w sobie może stanowić zagrożenie dla kierownika. Sam zobacz:

Jaki kask proponuję „na start”? Oczywiście tani… ale koniecznie z atestem! Na tym etapie nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie „czy będziemy dłużej jeździć czy raczej to nie dla nas” więc nie ma sensu pakować się w koszty. Kask kupujemy nowy bo można niezły kask kupić w cenie do 500 zł marki LS2 czy Shark.

Więcej pieniędzy w tym momencie nie proponuję wydawać, chyba że masz absolutną pewność, że będziesz jeździć co najmniej przez kilka lat. To są dwie niezłe firmy, które oferują już niezły poziom bezpieczeństwa. Miejmy nadzieję że nie trzeba będzie tego sprawdzać. Oczywiście nie można tych kasków porównywać do takich marek jak Shoei czy Schuberth ale pamiętaj, że jeszcze „nie wiesz” pewności czy potrzebujesz kasku z górnej półki.  Niemniej na początku, dopóki nie osiągniesz pełnego opanowania motocykla, jest realne zagrożenie, że jakieś nieszczęście może wystąpić. Między innymi dlatego zalecam na początek motocykl klasy 125cc bo on naprawdę wiele wybacza. Zdecydowanie więcej niż poważniejsze maszyny.

Spodnie i kurtka. Tutaj mamy bardzo duży wybór. Od prostych zestawów tekstylnych za kilkaset złotych do wypasionych kombinezonów skórzanych za wiele tysięcy złotych. I znowu: koszty… jeśli nie masz pewności, czy na pewno będziesz jeździć to nie inwestuj w kombinezony z górnej półki. Niemniej elementy tekstylne mają jedną podstawową zaletę: czyszczenie. Tekstylne rzeczy po prostu wrzucasz do pralki i tyle. Z elementami skórzanymi nie jest tak łatwo… 😉 W przeciwieństwie do kasków można zaryzykować w zakup ubrania używanego. Używane spodnie i kurtka jest dostępna do 500 zł (komplet) natomiast podobne ubranie „nowe” kosztuje 500 zł za element. Za te 500 zł można coś innego kupić lub gdzieś pojechać. Znam wiele osób, które kupiły różne elementy ubrania motocyklowego „z drugiej ręki” i są bardzo zadowoleni… więc chyba warto się tym zainteresować.

Buty. Tutaj również proponuję nie oszczędzać. Nie będę tutaj przytaczał zdjęć i filmów, które prezentują zeszlifowane do kości stopy motocyklistów, którym motocykl w czasie upadku docisnął nogę do asfaltu… to naprawdę nic miłego zostawić skórę i kości na asfalcie… Wybierając buty na motocykl weź pod uwagę nie tylko wygląd. Cały staw skokowy musi bezwzględnie być chroniony. To samo jeśli chodzi o okolice palców (zewnętrzna część buta). To jest absolutne minimum, które „w razie czego” pomoże Ci uniknąć poważnych obrażeń. Na pewno odradzam używania „cywilnych” butów. Takie obuwie, być może i ładne, ale nie jest projektowane do pokonywania skutków wypadków motocyklowych, w przeciwieństwie do obuwia motocyklowego. Tutaj nie proponuję kupować używanego obuwia, chyba że ekonomicznie nie ma innego wyjścia. Chodzi mi o higienę… 😉

Rękawice motocyklowe. To najtańszy element naszego ubioru. Niezłe rękawice można kupić już za nieco ponad 100 zł. Oczywiście firmowe będą o wiele droższe ale „na start” w zupełności wystarczą te tanie. Ważne jest aby dobrać do własnych upodobań wersję: letnie albo zimowe… to naprawdę ma znaczenie 😉

Facebook Comments
Śledź nas
error20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Podoba się strona? Zapraszamy na więcej :)

RSS
Facebook
Facebook
YouTube
YouTube