Idąc jeszcze dalej…

Jeśli już pojeździłeś sobie sezon lub dwa to już pewnie wiesz czego możesz od siebie i swojej maszyny oczekiwać. Jeśli to są poważne rzeczy (dalekie podróże czy wiele godzin na bliższych trasach) to może warto powoli zmieniać „tanie przyodzienie” na coś bardziej rasowego…? Ja rozpocząłem od wymiany kasku. Tani LS2 FF322 zmieniłem na turystycznego Schubertha C3 Pro.

Nie jest to najnowszy model tej firmy, jest on juz ponad rok na rynku… i właśnie o to mi chodziło: żeby to był sprawdzony i dobry kask turystyczny. Jest oczywiście C4 pro ale to jest ciągle nowość i nie wiadomo czy ma on jakieś słabe punkty. Za wcześnie na takie opinie. Użytkownicy muszą w tym pojeździć i wtedy ewentualnie wyjdzie jakaś wada fabryczna. C3 pro wybrałem spośród kilku innych modeli. Nie ukrywam, że bardzo dużą rolę grała cena, która w przypadku C3 pro bardzo spadła – z około 2400 zł do około 1300 zł. Ja swój egzemplarz kupiłem za około 1700 zł. Obecnie jest taniej. Inne modele turystyczne jakie brałem pod uwagę ciągle utrzymują wysoka cenę… a tysiąc złotych, jak dla mnie, piechotą nie chodzi 😉

Druga rzecz jaką zmienię to zestaw ubrania Rebelhorna (spodnie i kurtka) na Adrenaline Tour Pro.

Nie mam żadnych zastrzeżeń do Rebelhorna, wręcz przeciwnie – to był znakomity wybór, który naprawdę zrobił swoją robotę. Niestety, tam gdzie ja się wybieram (Grecja, Albania, Czarnogóra) czarny kolor w pełnym słońcu to nie jest najlepszy pomysł… 😉 W zasadzie tylko kolor zmusza mnie do zmiany ubrania na inne. No może w Adrenaline jest jeszcze więcej wentylacji – to tez ma ogromne znaczenie.

Buty mam dobre: wysokie, skórzane, solidnie zabezpieczone przed „niespodziewanym szlifem” więc na razie to zostawiam. W rezerwie mam wojskowe „Jany”, które spokojnie do turystyki wystarczą a ich wytrzymałość na ścieranie była przeze mnie sprawdzana już nie raz i nie dwa 😉

Kolejne wydatki jakie musisz ewentualnie wziąć pod uwagę w dalszej perspektywie to dodatki do motocykla. W moim przypadku było to wszystko co może się przydać w czasie podróży:

  • automatyczne smarowanie łańcucha;
  • grzane manetki;
  • ładowarka USB;
  • nawigacja motocyklowa;
  • dodatkowe osłony koła / motocykla;
  • niestandardowa szyba (wyższa od fabrycznej);
  • komputer pokładowy (samodzielnie go budowałem);

… i wiele innych drobiazgów. Wszystko to jest bardzo fajne i wszystko ma mi pomagać w czasie podróży… ale to wszystko swoje kosztuje. Pamiętaj, że to hobby jest BARDZO kosztowne, bez względu na to czy uprawiasz turystykę motocyklową, sporty wyścigowe czy rozjeżdżasz bezdroża. To wszystko generuje koszty – konieczność wymiany różnych elementów eksploatacyjnych (napęd, opony, płyny, filtry, uszkodzone elementy). Ale moim zdaniem warto. Dodatki do motocykla kupuje się w zasadzie jeden raz i służą one wiele lat. Ubrania i kask podobnie. Wydatek za ubranie rzędu około 1000 – 2000 zł (jak ktoś potrzebuje to więcej ale mocy to raczej nie dodaje do motocykla 😉 ) to jest spory wydatek ale robi się to raz na kilka lat. Motocykl to może być dyskusyjna sprawa bo ciągle jest pragnienie zakupu czegoś lepszego. To jest jak „pogoń za króliczkiem” – gonisz go, ciągle dalej i dalej ale nigdy go nie dogonisz bo zawsze będzie coś lepszego i prędzej czy później pojawi się chęć zakupu czegoś lepszego, mocniejszego. Wymiana motocykla na inny model to bardzo kosztowny manewr. Prawdopodobnie sprzedasz swój motocykl poniżej ceny jaką zapłaciłeś kupując go dla siebie. Ponadto wszelkie dodatki na motocyklu jakie kupiłeś… masz wybór: ściągniesz je albo zostawisz „gratis” nowemu właścicielowi. Raczej nie ma szans na podwyższenie ceny pojazdu z powodu bogatego wyposażenia i doposażenia. Różnica w cenie między wyposażonym a „gołym” motocyklem z tego samego rocznika będzie symboliczna. Za dodatki nikt nie odda. Warto zastanowić się, czy nie jest lepszym pomysłem pościągać dodatki i sprzedać je osobno, ewentualnie założyć je na kolejny motocykl (grzane manetki czy smarowanie łańcucha, ładowarka USB). Z kolei do lepszego motocykla trzeba będzie dołożyć… i później go doposażyć w różne przydatne dodatki… to wszystko są koszty. Ale na tym polega spełnianie się w tych marzeniach.

Facebook Comments
Śledź nas
error20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Podoba się strona? Zapraszamy na więcej :)

RSS
Facebook
Facebook
YouTube
YouTube