Jak nagrywać kamerką bez przerwy i bez wymiany baterii?

Pojemność ogniw w powerbanku jest ogromna w porównaniu do standardowego akumulatorka kamerki. Ale ten prąd kiedyś też się kończy. Dlatego obecnie jeżdżę na dwóch powerbankach: jeden jest w kufrze i się ładuje z instalacji motocykla a drugi mam podpięty pod kamerkę. Jak mam możliwość korzystania w nocy z energii elektrycznej to wszystko co mam ląduje przy ładowarce i do rana mam prądu znowu na kilka dni 😉

Czy było warto? Jasne że tak. Nie dość, że mam nagrane wszystko bo kamera jest włączona nieustannie w czasie jazdy, to jeszcze nie muszę na nią zwracać uwagi. Prądu kamera ma na kilkadziesiąt godzin nagrywania więc naprawdę mogę powiedzieć, że osiągnąłem swój cel.

Może nie jest to eleganckie jak z kamerki gdzieś pod kurtkę poprowadzony jest jakiś kabel ale co mi tam. Ważne że działa. Tym bardziej jest to mało estetyczne, że moja obudowa jak i sama kamerka naprawdę sporo przeszły aby dojść do tego momentu w którym znajduję się teraz.

Rozwiązanie można zastosować w zasadzie w każdej kamerze, w której stosuje się ogniwa 3,7V. A wszystkie kamerki jakie do tej pory miałem w rękach takie właśnie zasilanie posiadają. Wystarczy więc poświęcić jedną z baterii, użyć lutownicy i kawałek kabla… i masz zasilanie stałe 🙂

Na koniec uwaga ode mnie:
Próbowałem zamiast powerbanka używać zasilania z zasilacza USB jaki mam przy motocyklu. Są trzy wady takiego rozwiązania:

  1. Pomimo tego, że mam naprawdę dobrą ładowarkę (2,4A / 5V na wyjściach) to niestety nie poradziła sobie z dostarczeniem odpowiedniej ilości prądu do kamerki.
  2. W razie wywrotki nie odpadniesz swobodnie od motocykla a zawiśniesz uwiązany do zasilacza przy motocyklu. Przynajmniej do czasu aż kabel się urwie lub odłączy z gniazda ładowarki… średnio to bezpieczne :/
  3. Moja kamerka działa bardzo nie ładnie w przypadku nagłej utraty zasilania: kawałeczek filmu jaki właśnie nagrywała przepada. A w czasie zdarzenia jest to przecież najważniejszy kawałek filmu! Dlatego lepiej jest odpaść od motocykla razem z powerbankiem schowanym w kurtce. Jest duża szansa, że kable się nie rozłączą i kamerka ciągle będzie nagrywać.

No cóż… człowiek uczy się na błędach… 😉

Facebook Comments
Śledź nas
20

Dodaj komentarz