W jaki sposób zaplanować sobie wyprawę?

Gdzie jechać?

Zakładam, że startujesz z Polski. Kierunków jest wiele. Najbardziej popularne to:

  • Polska: tak, nasz kraj jest naprawdę bardzo piękny! Zwłaszcza jeśli nie znasz żadnego języka obcego. Wystarczy wyjechać z miasta gdzieś na prowincję, w zalesiony teren, w góry (dla tych z centralnej i północnej Polski), nad morze (dla tych z południowej Polski), na wschód, na zachód… naprawdę atrakcji jest cała masa. Kilka przydatnych serwisów internetowych, w których można znaleźć umieściłem na końcu artykułu;
  • Bałkany: tutaj mam spore doświadczenie i napiszę coś od siebie. Spokojnie i bez stresu można wybierać ten kierunek. Na pewno nie jest tak, że w Rumunii zatrzymasz się na jakiś postój i zostaniesz okradziony… to są absolutnie bezpodstawne stereotypy, które należy włożyć między bajki. Tam mieszkają tacy sami ludzie jak w Polsce i dokładnie tego samego możesz się spodziewać co w Polsce. Oczywiście są jakieś różnice o których dobrze sobie poczytać (w różnych krajach jest różnie) ale to są drobne rzeczy za które raczej nikt głowy nie urwie. Przebywając w Chorwacji, Czarnogórze czy Albanii nie doświadczyłem żadnych negatywnych rzeczy. Oczywiście zdarzało się, że z kolegą wzbudzaliśmy pewne zainteresowanie (głównie dzieci) ale to naturalne.
    Na Bałkanach jest cała masa różnych miejsc jakie warto odwiedzić ale przede wszystkim są to malownicze trasy. W Karpatach (głównie w Rumunii) należy mieć na uwadze, że występuje bardzo duża liczba niedźwiedzi (około 8500 osobników) więc noclegi „na dziko” mogą być BARDZO ryzykowne. To są największe drapieżniki Europy z węchem kilkukrotnie mocniejszym od węchu psa… a zwabić je potrafi nie tylko zapach jedzenia ale również inny intensywny zapach z odległości kilku kilometrów. Nie wolno zachowywać się cicho żeby nie doszło do przypadkowego i bliskiego spotkania – niedźwiedzie muszą nas słyszeć i na 99% zejdą nam z drogi. Jak zostaną zaskoczone to najprawdopodobniej uznają to za atak i będą się bronić…
  • Skandynawia: nie byłem, znam to jedynie z opisów internetowych. Na pewno jest to bardziej surowy klimat od naszego (polskiego) więc bezwzględnie należy się zabezpieczyć przed deszczem. Z biwakowaniem na dziko nie powinno być problemów bo np. w Norwegii jest to prawnie dozwolone (tzw prawo Allemannsretten) i możesz spędzić do dwóch nocy w dowolnym miejscu, nie bliżej niż 150m od najbliższych zabudowań. Powyżej 2 dni, trzeba uzyskać od władz zgodę ale to raczej formalność. Niestety, ze względu na dużo wyższe ceny hotele i pensjonaty raczej są poza zasięgiem cenowy większości polaków. Podobnie z jedzeniem. Warto więc posiadać dobry namiot, własne jedzenie wraz z urządzeniami do jego podgrzewania.
  • Europa zachodnia: również nie mam doświadczenia jeśli chodzi o biwakowanie na dziko ale podobno jest z tym problem i trzeba się porządnie kamuflować. Ale myślę, że dla chcącego i średnio inteligentnego człowieka nie będzie problemem znalezienie ustronnego miejsca, w którym spędzi noc nikomu nie rzucając się w oczy. Na pewno nie rozpalałbym ogniska bo o ile za namiot jest szansa że dostaniemy ostrzeżenie to za rozpalanie ognia litości nie będzie na pewno… Osobiście polecam półwysep iberyjski: Hiszpania i Portugalia. Głównie wybrzeże ale nie tylko. Jeśli ktoś będzie w pobliżu miejscowości Toledo to zdecydowanie warto zaplanować sobie co najmniej jeden dzień na zwiedzenie tego miasta, szczególnie zabytkowej jego części. Dla nie wtajemniczonych: jest to dystrykt „La Mancha”, więc jeśli legenda o Don Kichocie jest prawdziwa to żył on właśnie na tym terenie. Dojazd do tego miejsca nawet z wybrzeża jest bardzo sprawny, prowadzi do niego autostrada więc można tam podjechać bez większych problemów. Problemem może być biwakowanie na dziko ale jak wyżej, dla chcącego i średnio inteligentnego nie powinno to być za dużym problemem…
  • Afryka: to jeden z kierunków, który skierowany jest do motocyklistów BARDZO doświadczonych (o ile sam chcesz sobie to zaplanować i zrealizować). Mamy tutaj same utrudnienia: słabe drogi lub ich brak, trudny dostęp do wody pitnej (jak jest okazja to bezwzględnie należy zrobić spore zapasy), paliwo o różnej jakości… Nie bez znaczenia jest też aktualna sytuacja polityczna, która dla nas (europejczyków) może być bardzo niebezpieczna. Aby wybrać się na wyprawę po Afryce bez zbędnego zaprzątania sobie głowy organizacją i planowaniem bezpiecznej trasy proponuję skorzystać z jakiejś gotowej usługi. Bazując na doświadczeniach innych: w Afryce jesteś „białasem” i nastaw się, że tak będziesz traktowany (odpowiednik „murzyna Bambo”, niestety). To po części wina historii tych krajów, które były kolonizowane przez kraje Europy Zachodniej… więc biali ludzie nie kojarzą się tam zbyt pozytywnie. A że to są w większości prości ludzie więc nie mają problemów z bezpośrednim wyrażaniem takiej opinii. W najlepszym wypadku będziesz dla nich „bogatym turystą”, od którego trzeba wyciągnąć pieniądze. Codziennością będą więc inne ceny dla tubylców a inne (większe) dla Ciebie. Licz też się z tym, że pomoc jakiej być może będziesz potrzebować również na końcu może się okazać pomocą płatną… Jedzenie w lokalnych restauracjach czy nawet surowych owoców jest bardzo ryzykowne (wszechobecne bakterie i pasożyty)… ale za to przejechać Afrykę, móc się tym pochwalić, to jest  „coś”!
  • Azja: Ogromny obszar… miejsc do odwiedzenia po prostu bez liku! W najbliższej okolicy mamy Ukrainę (tak, wiem, to Europa) a w niej Naddniestrze (z dużą mniejszością polską). Turcja – ogromny obszar znakomitego terenu, który warto zwiedzić. Gruzja – niesamowicie malownicze trasy i bardzo przyjaźni ludzie…
    Iran – wbrew temu co można usłyszeć w wiadomościach w polskiej telewizji, ludność Iranu bardzo pozytywnie wyraża się o Polakach. Polacy kilkadziesiąt lat temu budowali w Iranie drogi i nie tylko… i zostawili po sobie bardzo pozytywną opinię. Polacy, których słyszałem, którzy podróżowali do Iranu bardzo podkreślają to, że Polacy są bardzo mile widziani w Iranie. Na pewno warto tam pojechać bo miejsc do odwiedzenia jest sporo. Jak ktoś ma dużo czasu i jeszcze więcej pieniędzy to może zapuścić się jeszcze dalej…

… a nie pisałem nawet o obu Amerykach czy Australii… ale to raczej dla tej nielicznej, bogatszej w wolne fundusze i czas grupy motocyklistów…

Facebook Comments
Śledź nas
20

Dodaj komentarz