Gdzie nocować?

Ja preferuję noclegi na dziko, pod namiotem lub w samym śpiworze (w zależności od warunków pogodowych). Należy pamiętać, że w większości krajów Europy biwak na dziko jest zakazany i robisz to na własną odpowiedzialność. O ile taki nocleg w razie wykrycia przez służby najprawdopodobniej będzie potraktowany z przymrużeniem oka, o tyle rozpalenie otwartego ognia (ogniska) spowoduje natychmiastowe i bezwzględne wlepienie mandatu, tutaj nie będzie litości. Dlatego warto posiadać kuchenkę turystyczną, przy pomocy której w cywilizowany sposób można sobie przyrządzić jakieś proste jedzenie czy podgrzać zawartość słoika. Do tego nikt się nie doczepi.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że bardzo trudno znaleźć biwak z dostępem do zbiornika wodnego, w którym można by się wykąpać. Wybierając więc biwakowanie na dziko trzeba mieć na uwadze, że najprawdopodobniej przez wiele dni będziesz podróżować bez prysznica i bez prania. Ratunkiem i pewnym rozwiązaniem są prysznice na niektórych stacjach benzynowych lub co kilka dni nocleg w miejscu, gdzie prysznic i pranie są możliwe – najlepiej zrobić sobie taką pauzę na dwie noce i jeden dzień. Zdążysz doprowadzić się do porządku jak również odpoczniesz od trudów jazdy, „naładujesz baterie” itd. To w końcu Twój urlop, czas z przeznaczeniem na odpoczynek…

Warto też pamiętać, że biwak na dziko ma swoją definicję. Rozbicie namiotu to jest nocleg na dziko ale wystarczy, że zamiast namiotu rozwiniemy hamak czy rozłożymy się na trawie w samym śpiworze to już o nielegalnym biwakowaniu nie może być mowy… co nie znaczy, że warto się z „władzą” wykłócać o definicje. Najczęściej wystarczy spokojnie porozmawiać i obiecać, że się za chwilę zwiniemy. Nie ma sensu na siłę wciskać się w miejsce, w którym nas nie chcą…
Jeśli nie było ogniska i nie zniszczyliśmy otoczenia to nie powinno być problemów. Oczywiście w miejscach do tego wyznaczonych można rozpalać ognisko (o ile jest wyraźnie przygotowane miejsce) i można rozbić namiot. Niemniej to raczej powinna być krótka wizyta – na noc. Dłuższy pobyt może nie być mile widziany, o ile się nie dogadamy z właścicielem / administratorem danego miejsca.

Druga opcja to są campingi lub pola namiotowe. To są wydzielone miejsca na namiot lub kamper. W zależności od czasu w jakim do takiego miejsca zawitamy, można liczyć na kilka rzeczy: prysznic, dostęp do kuchni, dostęp do pralni, dostęp do Internetu – każda z tych opcji najprawdopodobniej będzie dodatkowo płatna, zarówno jak i sam pobyt (opłata za namiot / osobę i motocykl). Nie ma tutaj jednak żadnego zagrożenia, że podjedzie policja i Cię przepędzi, o ile będziesz przestrzegać wewnętrznego regulaminu takiego campingu. Głównie chodzi o nie niszczenie infrastruktury, nie robieniu „ekscesów” i tego typu rzeczy. Wadą może być duże upakowanie wielu namiotów w jednym miejscu, zwłaszcza „w sezonie” ale myślę, że jest to kwestia dogadania się z obsługą.

Kolejną opcją są noclegi w kwaterach prywatnych. Jest to (tylko!) troszkę droższa opcja niż campingi ale za to masz do dyspozycji normalne łóżko (najczęściej cały pokój, o ile są takie możliwości), łazienkę, dostęp do kuchni, wszystko w podobnym standardzie jak w domu. Jeśli ktoś dysponuje nieco większą kwotą za to nie ma za dużo czasu to warto to przemyśleć. Nie bez znaczenia jest też dostęp do prądu, z którego ja natychmiast korzystam bo trochę gadżetów zawsze mam. Nieco droższy koszt podróży zaowocuje bardzo wygodnym noclegiem, możliwością kąpieli i przeprania sobie bielizny (co w biwakowaniu „na dziko” jest na wagę złota!). Za dodatkową opłatą można liczyć na śniadanie. Jest to bardzo dobra opcja… ale też dodatkowy koszt, z którym trzeba się liczyć.

Na koniec zostawiłem sobie hotele i motele. Jest to najdroższa opcja… i wcale nie najlepsza, moim zdaniem oczywiście. Mamy do dyspozycji co najmniej  łóżko ale trzeba się liczyć, że zostanie dokwaterowany ktoś jeszcze jeśli w pokoju znajduje się więcej łóżek. Szczególnie zauważalne jest to w hostelach, gdzie w jednym pokoju upakowanych jest wiele łóżek i o komforcie raczej nie ma mowy. Nie powinieneś się również zdziwić, jeśli łazienka będzie wspólna dla np. całego piętra… o takie rzeczy należy dopytać. O ile w Polsce śniadanie w cenie jest standardem o tyle za granicą to nie koniecznie musi tak być – o to również trzeba dopytać. Plusem takiego rozwiązania jest możliwość rezerwacji przez Internet i tym samym można sobie dokładnie zaplanować trasę, bez obaw o nocleg… wjeżdżasz i idziesz do swojego pokoju. Ale cena też jest adekwatna…

Nie w każdym kraju dostępne są wszystkie możliwości. Wybierając się w nieco bardziej „dzikie” rejony świata należy spodziewać się o wiele niższych warunków w hotelach, restauracjach itd. Trzeba o tym pamiętać. W krajach o podwyższonym ryzyku atakiem terrorystycznym nie warto oszczędzać i kwaterujemy się w hotelach, najczęściej posiadającymi chronione miejsca na nasz motocykl. Nie chcesz przecież obudzić się obok motocykla, w którym ktoś w nocy spuścił paliwo czy poodkręcał jakieś elementy…

Facebook Comments
Śledź nas
error20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Podoba się strona? Zapraszamy na więcej :)

RSS
Facebook
Facebook
YouTube
YouTube