Powerbank

Powerbank – przenośne źródło energii

Na pewno wiele osób spotkało się z sytuacją, w której w naszym smartfonie zaczyna brakować energii w najmniej odpowiednim momencie. Nie zawsze pod ręką jest ładowarka sieciowa i nie zawsze jest dostępne gniazdko sieciowe. Z pomocą przychodzą przenośne urządzenia do ładowania smartfonów, tabletów i tego typu urządzeń. Poniższy opis nie będzie kolejnym testem „gotowych” urządzeń jakie można kupić w sklepach. Podpowiem w jaki sposób wybierać powerbank do własnych potrzeb oraz, dla bardziej wymagających, w jaki sposób złożyć sobie własny powerbank, bez żadnych kompromisów i w „normalnej” cenie.

Zastanawiałem się w jaki sposób napisać ten materiał. Myślę, że najlepiej będzie jak podejdziemy do tego zagadnienia systemowo: podzielimy sobie całość na etapy. Od zastanowienia się czy w ogóle taki sprzęt jest nam potrzebny aż do podjęcia decyzji jaki sprzęt wybrać… no to jedziemy!

1. Po co nam powerbank?

Nad odpowiedzią na to pytanie trzeba się dłużej zastanowić. Inna odpowiedź będzie u kogoś kto pracuje w biurze a inna u kogoś kto pracuje „w terenie”. Jeśli ktoś pracuje w biurze to w zasadzie nie potrzebuje powerbanku bo zarówno w domu jak i w biurze ma dostęp do sieci energetycznej. Pracując w terenie lub wyjeżdżając na jakieś wyjazdy motocyklem, takiego dostępu może nie być. Właśnie na takie okazje zaprojektowano przenośne źródło energii.

Skupmy się na wyjazdach motocyklowych. Oczywiście mam na myśli wyjazdy na kilka dni a nie „wokół komina”. Łatwo można sobie wyobrazić sytuację, w której odpoczywamy sobie wieczorem dodając co smaczniejsze kąski do sieci społecznościowych czy ogarniając trasę na kolejny dzień… aż tu nagle informacja o niskim stanie baterii…
Można oczywiście kombinować z ładowarką motocyklową (o ile ktoś pomyślał żeby ją zainstalować w motocyklu) ale to średnio wygodne rozwiązanie. Zwłaszcza jak już sobie leżymy pod namiotem. Powerbank wydaje się być idealnym rozwiązaniem: zajmuje stosunkowo niedużo miejsca i potrafi w sobie zmagazynować naprawdę sporo energii.

Dodaj komentarz