Powerbank

Powerbank – przenośne źródło energii

2. Na co zwrócić uwagę przed zakupem?

No dobrze, wiemy już, że powerbank może być przydatny. Jak zatem wybierać? Nie odpowiem na podstawie tego co znalazłem w Internecie bo nie lubię się mądrzyć na podstawie tego „co ktoś powiedział”. Odpowiem na podstawie własnego doświadczenia. Takich urządzeń miałem w swoim życiu kilka i obecnie posiadam trzy, ale po kolei. Kilka lat temu zakupiłem sobie jakiś najbardziej podstawowy powerbank aby na uczelni mieć energię w zapasie (byłem wtedy studentem)… Wiecie: wykłady – coś trzeba robić 😉 Szybko okazało się, że powerbank „pierwszy – lepszy” to nie jest najszczęśliwszy wybór bo wystarczał jedynie do doładowania smartfona. Nie było mowy o pełnym naładowaniu czy choćby o tym, aby taki sprzęt wytrzymał do końca dnia…

POJEMNOŚĆ BATERII – to jest wielkość wyrażona w [mAh] (mili – ampoero – godziny). Nie wnikając zbytnio w szczegóły oznacza to, że podłączając taki sprzęt do jakiegoś obciążenia, które pobiera dokładnie tyle prądu ile napisano na opakowaniu to urządzenie powinno działać przez godzinę. Jak ktoś ma kłopot z przeliczaniem amperów [A] na odpowiednią ilość watów [W] t przypominam ze szkoły podstawowej z lekcji fizyki prosty wzór:

W = A * V  (Wat = Amper razy Volt)… tyle teorii. W praktyce jest jeszcze elektronika sterująca pomiędzy bateriami a np. smartfonem. A tutaj dzieje się wiele i o tym się nie mówi ale ja tutaj napiszę.

Po pierwsze: akumulatorki w powerbankach w 99% pracują na logice 3,7V. No ale przecież na złączach powerbanku mamy napięcie 5V (przy założeniu, że nie jest to „szybkie ładowanie”!) więc jak to jest…? Da się robić takie „cuda” i to całkiem sprawnie… ale kosztem natężenia prądu, czyli naszych drogocennych [mAh]. Zakładając, że baterie mają ciągle 3,7V a na wyjściach mamy dokładnie 5V sprawność takiego układu spada do nieco ponad 80%…. przy założeniu że owa elektronika ma 100% sprawności… ale nie ma! Najlepsze współczesne układy sięgają maksymalnie gdzieś w okolice 97%, reszta rozprasza się w formie ciepła. Przeciętnie jest to 90-95%…

… uogólnię tu trochę i napiszę, że dla naszych rozważań i łatwiejszych rachunków przyjmiemy sprawność powerbanku na poziomie 75-80%. Na przykład posiadając powerbank o znamionowej pojemności 10 000 mAh w rzeczywistości mamy do dyspozycji około 7500mAh – zakładając, że to co napisał producent na obudowie to prawda! Im pojemniejsze powerbanki tym strata większa. Zakładając, że w smartfonie posiadamy baterię o pojemności 3250 mAh to takim powerbankiem naładujemy taki smartfon dokładnie dwa razy – przy założeniu, że smartfon podczas ładowania od zera do 100% jest całkowicie wyłączony i nie jest używany. Oczywiście rzeczywisty wynik będzie inny bo w smartfonie również mamy elektronikę, która z kolei działa odwrotnie niż w powerbanku: obniża napięcie 5V do poziomu między 3,2V a 4,4V (w zależności od naładowania baterii). Ta elektronika też nie jest w 100% sprawna więc tutaj również odnotujemy jakieś straty.

Reasumując, biorąc do ręki powerbank i odczytując wartość znamionową można sobie od razu w pamięci odliczyć 1/4 tej wartości i wyjdzie mniej więcej to co faktycznie daje takie urządzenie… zakładając, że akumulatorki włożone przez producenta do środka mają rzeczywiście pojemność jaka jest na opakowaniu! Niestety często jest inaczej…

… z resztą zobaczcie sami: jeden z niezależnych testów internetowych:

Dodaj komentarz