Czy warto kupować motocykl 125cc na prawko kat B?

Dział dla wszystkich, którzy rozglądają się za motocyklem 125cc i nie mniejszej niż 51cc

Czy warto kupować motocykl 125cc na prawko kat B?

Postprzez szymekdan » 10 sie 2016, o 14:15

Pytanie jest proste: czy Waszym zdaniem warto zakupić sobie motocykl klasy 125 jako pierwszy motocykl? A może od razu iść na kurs prawa jazdy i kupić od razu coś większego? - zapraszam do dyskusji.

Jak już piszę to pozwólcie, że wyrażę swoją opinię na ten temat:
Argumenty ZA:
- jeśli posiadasz prawo jazdy kategorii A1 (lub B od co najmniej 3 lat) ale żadnego doświadczenia z motocyklami nie masz to warto sobie jakąś niedrogą 125-tkę sprawić: do dojazdów do pracy, do krótkich wycieczek,do wspólnych spotkań... ale głównie po to aby upewnić się, że masz na to czas, stać Cię na to i nie znudzi Ci się to po kilku tygodniach;
- doświadczenie jakie zdobędziesz w czasie użytkowania 125cc zaowocuje łatwiejszym kursem i egzaminem. Jeśli kupisz 125-tkę "z głową" to zasiądziesz na XJ6 (motocykl obowiązujący na egzaminie) jak na nieco cięższym i mocniejszym bracie swojego własnego moto... co zaowocuje natychmiastową adaptacją i wynikami na placu i na egzaminie;
- jeśli nie planujesz zostać motocyklistą, angażować się w zloty, grupy itd., i tak warto zakupić taki motocykl aby zwyczajnie uniezależnić się od samochodu (który w takim przypadku można zostawić w użytkowaniu "drugiej połowie") bo nie zawsze samochód jest potrzebny;
- jest spora szansa, że po kilku przejażdżkach / spotkaniach / zlotach stwierdzisz, że to fajne hobby i warto dalej "pociągnąć temat" np. poprzez zdobycie kategorii A i zakupu wymarzonej "dużej" maszyny;
- jeśli po zakupie 125cc stwierdzisz, że to nie dla Ciebie... niewiele stracisz: zwyczajnie sprzedaj motocykl komuś innemu. Klasa 125cc jest bardzo popularna ze względu na możliwość kierowania przez kierowców z kategorią B więc ze sprzedażą nie będzie problemów - w przeciwieństwie do dużych maszyn, które muszą być naprawdę dobrze utrzymane aby je dobrze spieniężyć.
- marzysz o spokojnej i ekonomicznej turystyce? - spokojną jazdę masz w standardzie a jeśli chodzi o ekonomię... spalanie na poziomie 2,0-3,5l / 100km (w zależności od modelu i wciskania gazu). Musisz się jedynie pogodzić z jazdą przelotową w granicach 80-90km/h max i nie ma żadnego problemu. Oczywiście poza miastem zapomnij o wyprzedzaniu czegokolwiek innego niż rowery, motorowery i ciągniki rolnicze (i to nie wszystkie!);

Argumenty PRZECIW:
- to drogie hobby, chociaż akurat utrzymanie 125cc jest najtańsze w porównaniu z większymi motocyklami. Sama eksploatacja i części są tanie ale ubranie, kask, buty - to jest to samo co użytkują użytkownicy poważniejszych sprzętów i tyle samo kosztuje;
- należy mieć miejsce na motocykl a nie każdy ma możliwość zapewnienia motocyklowi zadaszenia. Na szczęście 125cc to w zdecydowanej większości małe maszyny i da się je schować za samochodem w miejscu garażowym;
- 125cc to w większości małe maszyny więc osoby powyżej 180 cm wzrostu będą się na nich "dziwnie" czuli. Niemniej są motocykle 125cc, które już wyglądają zacnie;
- jeśli myślisz o turystyce (nawet tej krajowej) to prędzej czy później dojdziesz do wniosku, że 125cc i turystyka to nie najlepszy pomysł. Co prawda taką turystykę da się uprawiać nawet na rowerze ale... Prędkość przelotowa 125cc jest w granicach 80-90km/h (z przewagą raczej 80 niż 90) spowoduje to, że będziesz wyprzedzany przez wszystko za wyjątkiem rowerów, motorowerów i ciągników rolniczych. Jeśli dodać do tego solidny turystyczny bagaż to prędkość max spada do około 90km/h. Nie ma mowy o wyprzedzaniu TIRów! - to znaczy teoretycznie jest taka możliwość (bo Vmax to najczęściej 110km/h i więcej) ale przyspieszanie 125cc do tej prędkości wymaga DUŻO wolnego miejsca (...). Nawet jak uda Ci się wyprzedzić TIRa to pamiętaj, że one jeżdżą około 100km/h nie zważając na ograniczenia (...) więc jedyne co osiągniesz to wnerwienie kierowcy TIRa, który przy najbliższej okazji rozpocznie wyprzedzanie Cię (z zepchaniem Ciebie na pobocze - gratis!). Lepiej zainwestować w prawko kat A a później kup sobie turystyka. Jeśli obawiasz się większych motorków (brak doświadczenia, obycia itp.) to zainwestuj w coś 125cc, co jest bardzo podobne do Yamahy XJ6 (obowiązuje na kursie i na egzaminie) co z pewnością ułatwi Ci zdobycie kategorii A. - polecam Junaka 125 RS, który gabarytowo niemal idealnie odpowiada XJ6. Yamaha jest jedynie cięższa i mocniejsza ale ułożenie kierowcy na maszynie i manewrowanie na placu jest niemal identyczne. Można więc z powodzeniem sobie ćwiczyć na własnym motocyklu.

A Waszym zdaniem...?
Avatar użytkownika
szymekdan
Administrator
 
Posty: 255
Dołączył(a): 30 mar 2016, o 14:02
Lokalizacja: Opole
Pojazd: Honda VFR 800 FI 1998

Powrót do do 125cc

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron