Znaleziono 5 wyników

autor: MikiZ75
17 stycznia 2020, 19:31
Forum: Przedstaw się
Temat: Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 1968
Zodiak:

Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já

Spoko, dzięki. Zacznie się sezon to na pewno będzie okazja się spotkać / poznać "live" ;)
Kilka dni temu dowidziałem się, że moja "stara" ekipa z Chorzowa kupiła sobie moto; coś się dzieje.
autor: MikiZ75
12 stycznia 2020, 16:44
Forum: Przedstaw się
Temat: Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 1968
Zodiak:

Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já

No i tu się z Tobą zgadzam; trafiłeś w dziesiątkę w moje przemyślenia i spostrzeżenia. Też do zlotowiczów nie należę i jedynie raz czy dwa razy uczestniczyłem w zlocie jako "pieszy". Motocykl został pod płotem albo w garażu, bo zlot był organizowany w moim mieście (Ostróda). Mimo, że sam wówczas za kołnierz nie wylewałem to "atmosfera" zlotu jednak mnie przerastała. Może nie wszędzie tak jest, może mam uprzedzenia ale raczej też się nie prędko wybiorę na taki.
Też wolę pojeździć niż paradować.
autor: MikiZ75
12 stycznia 2020, 15:30
Forum: Przedstaw się
Temat: Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 1968
Zodiak:

Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já

Dzięki, ale może już nie mieszka nawet koło Wrocławia ;) "Ostatnio aktywny: 14 września 2018, 14:53".
Czasem musi być tzw. chemia a też, może brzydko to zabrzmi, na siłę kolegów nie szukam. Zobaczymy co, kto i kiedy; samo wyjdzie w praniu.

Miałem kilkuletnią przerwę w jeździe ale wydaje mi się, że kiedyś więcej albo nawet każdy z motocyklistów się pozdrawiał; może tylko ja tak odbieram ?! Szczególnie zauważyłem to jadąc Venture, przy GL-u sporadycznie. Zacząłem się już zastanawiać czy już jakieś "klany" nie powstały, że jadąc GS-em nie pozdrawia się tego na cruiserze; że to passe ?! Tak sobie czasem myślę, że może boją się lub nie potrafią puścić kierownicy więc niech jednak ją mocno trzymają dla swojego i innych bezpieczeństwa. Miło mi się zrobiło, i sądzę, że z wzajemnością jak gość jadący na skuterze machał z daleka. Moim zdaniem nie ważne na czym się jeździ tylko co tam w duszy gra.
Ech...tak mi się jakoś zebrało na wywody ;)
autor: MikiZ75
12 stycznia 2020, 08:43
Forum: Przedstaw się
Temat: Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 1968
Zodiak:

Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já

Coś mnie obróciło na drugim zdjęciu więc wklejam się jeszcze raz; świat stanął na głowie ;)
autor: MikiZ75
09 stycznia 2020, 18:10
Forum: Przedstaw się
Temat: Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 1968
Zodiak:

Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já

Pojawiłem się na forum bo napaliłem się na wyjazd na Bałkany 2020 jak szczerbaty na suchary. Niestety wyszedł falstart z kilku, moich osobistych powodów. Cóż, będę prawdopodobnie jedynie kibicować i mam nadzieję, że Daniel nie będzie na mnie krzywo patrzeć.

Z motocyklami mam do czynienia prawie 30 lat (nie wspominając o dziecinnych fascynacjach) i kilka ich się przewinęło; Jawa 250, Junak 350, Jawa TS, GPZ 900 i CBR 1100. Miałem kilka lat przerwy ale od trzech lat wróciłem "w siodło" i spełniłem swoje marzenie; a w zasadzie nie jedno ale nawet dwa marzenia: Venture 1300 i GL 1800 ;-) Venture kupiłem dwa lata temu ale zawsze marzyłem o GL, którego udało mi się kupić w zeszłym roku. Nie wiem czy ostatecznie Venture nie "oddam" w dobre ręce ale nie mam presji a strasznie mi się ten motocykl podoba. Ech...w końcu to moje dwa wymarzone motocykle więc trudny wybór czym jeździć. Nie chciał bym być odbierany na forum jako nadziany, nadęty koleś, bo też mam debet na koncie a te motocykle to trochę "szalony" zakup ale już się "dusiłem" w domu bez motocykla. Nazwijmy to "kryzys wieku średniego" chociaż nie mam kompleksów aby sobie coś przedłużać motocyklem ;)
Jestem zapracowanym człowiekiem, pracuję jako PH i robię samochodem 40-50 tyś. km/rok. Motocykle to mój "wentyl bezpieczeństwa" więc lubię zwyczajnie przejechać się bez większego celu, dla samej przejażdżki. Marzy mi się dłuższa trasa niestety, na tą chwilę oswajam swoją żonę, która jest po operacji kręgosłupa z GL-em stąd Bałkany mogła by nie przetrwać a mnie samego nie chce puścić. W tym (2020) roku planuję Czechy, Mazury i Pomorze ale jak mi się żona "zahartuje" to jak najbardziej dłuższe wypady.
Pozdrawiam
Michał