Znaleziono 4 wyniki

autor: szymekdan
17 stycznia 2020, 12:23
Forum: Przedstaw się
Temat: Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 1968
Zodiak:

Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já

Tak sobie myślę... co roku kolega (który jest również tutaj na forum) organizuje u siebie taki mini zlocik dla znajomych w pierwszy weekend lipca. Kameralna atmosfera, spanie w namiotach na trawniku w ustronnym miejscu, co wieczór ognicho z kiełbasami. W sobotę jest jakaś objazdówka po okolicy zakończona obiadem w jakiejś restauracji. W niedzielę rano śniadanie (czyli wyjadanie resztek z tego co zostało :P ) i do domu. Daleko nie mamy obaj bo to okolice Raciborza.
Jak chcesz to zapytam...?
autor: szymekdan
12 stycznia 2020, 16:25
Forum: Przedstaw się
Temat: Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 1968
Zodiak:

Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já

mieszka mieszka, mam z nim kontakt na innych liniach ;)

Na temat GSów a dokładnie ich właścicieli mam swoje zdanie ale zostawię je dla siebie. W każdym razie nie żal mi jak mnie nie pozdrawiają ;)
Co do klanów to tak, powstały przeróżne: w zależności od firmy na której się jeździ, rejonu w którym się jeździ, rodzajów motocykla itp. ja sam o mały włos byłbym wpadł w kilka takich dziwnych grup. Na szczęście te grupy mają jedną wspólną wadę (jak dla mnie): usilna potrzeba organizowania zlotów, których ja nie cierpię. Raz jeden jedyny dałem się namówić w 2019 roku i gdyby nie to, ze do domu miałem dość daleko to bym się zawinął szybciej niż tam dojechałem. A wyglądało to dokładnie tak jak sobie to wyobrażałem: w piątek po południu wszyscy się zjechali. Motocykle na parking a reszta z namiotami i całym innym bagażem w inne miejsce. I tak do niedzieli: chlańsko, muza na pół województwa, chlańsko, wygłupy, chlańsko, włażenie po pijaku w namioty, chlańsko, darcie ryja, chlańsko... i w niedzielę zawijanie się i do domu. No kompletnie nie moje klimaty. Ja troszkę inaczej pojmuję bycie motocyklistą...
... dlatego na zlotach mnie raczej nie uświadczysz. Z podobnego względu wylatuję lub sam się wypisuję z przeróżnych grup do których trafiam w rożny sposób. Niestety, nastały czasy FB, gdzie można znaleźć każdego i nie koniecznie będzie to zgrana duszyczka.

Co innego małe, klimatyczne spotkania w znanym towarzystwie, ewentualnie kilka nowych osób. W kilku takich uczestniczyłem i na część co roku jeżdżę. Są tam znane mi osoby, ognicho z pieczeniem kiełbasy, rozmawianie o pierdołach ale bez chlańska i tej całej niepotrzebnej rozpierduchy na pół województwa. W sobotę pół dnia na moto po jakiejś trasie i po obiedzie zjeżdżamy na miejsce... i znowu ognicho... Żadnej masówy, komercji itp.

Niemniej wiem, ze BARDZO DUŻA rzesza motocyklistów są motocyklistami tylko dlatego, że istnieją zloty, że mogą sobie na kamizelkę przyczepić nowa blaszkę itp. Ja to szanuję ale nie chcę w tym uczestniczyć. Ja wolę w tym samym czasie sobie pojeździć ;)
autor: szymekdan
12 stycznia 2020, 13:10
Forum: Przedstaw się
Temat: Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 1968
Zodiak:

Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já

Tak sobie myślę, że mieszkasz blisko Marcina. On mieszka też bardzo niedaleko Wrocławia. Jak chcesz to wejdź sobie z nim w kontakt:
memberlist.php?mode=viewprofile&u=91
autor: szymekdan
09 stycznia 2020, 18:48
Forum: Przedstaw się
Temat: Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já
Odpowiedzi: 8
Odsłony: 1968
Zodiak:

Pozdrawiam z Wrocławia - to jsem já

Witaj na pokładzie :)
O żadnym obrażaniu się nie ma mowy! Do zobaczenia ;)