Znaleziono 4 wyniki

autor: Hanys
28 listopada 2016, 21:14
Forum: Relacje z wypraw i spotkań
Temat: I Moto-Tour de Pologne 2018
Odpowiedzi: 10
Odsłony: 7826

Re: I Moto-Tour de Pologne 2018

to tak jak mi z Tobą...
gdzie mi tam do takich "miszczów" kierownicy i tras motocyklowych....
Powodzenia z innymi miszczami...byle daleko odemnie.

Przestalo bawić mnie przerzucanie się komentarzami z Tobą,
W myśl powiedzenia-jeden lubi ogórki a drugi ogrodnika córki...idż (jedź) swoja drogą a ja z tymi moimi cieniasami sobie pójde (pojadę) swoją
autor: Hanys
27 listopada 2016, 14:55
Forum: Relacje z wypraw i spotkań
Temat: I Moto-Tour de Pologne 2018
Odpowiedzi: 10
Odsłony: 7826

Re: I Moto-Tour de Pologne 2018

a na koniec to jak wg Ciebie trzeba zdefiniować "ciekawą trasę" czy że gdzieś można coś ciekawego zobaczyć?
To co może być mega ciekawe dla Ciebie dla mnie czy kogoś innego może być nudniejsze niż "Kevin sam w domu" na polsacie w wakacje. co nie?
Lecąc latem z kumplem prze kraj bocznymi drogami dla niego trasa była ciekawa ze względu na to że zaliczyliśmy 2 zamki i jakiś klasztor ,a dla mnie traa była ciekawa bo podobały mi sie mijane wsie i przerwa pod malutkim wiejskim sklepikiem jakby żywcem wyjętym z PRLu i półgodzinna rozmowa z miejscowymi...
Wróciliśmy mega zadowoleni obaj.
Czyja wersja trasy i ciekawych punktów na niej była lepsza??
autor: Hanys
27 listopada 2016, 14:45
Forum: Relacje z wypraw i spotkań
Temat: I Moto-Tour de Pologne 2018
Odpowiedzi: 10
Odsłony: 7826

Re: I Moto-Tour de Pologne 2018

nie musisz sie specjalnie wysilac. nie czekam na fotki. :) a i wspólne polatanie nie wchodzi w grę..bez obrazy.
A to co opisujesz to jest wszystko ładnie pięknie jak lecisz w trasę z ludzmi których znasz i z którymi jakas znajomość Cię łączy,lub choć znaja ich ludzei z którymi jedziesz. (zasada łańcuszka-ten zna tego a ja tamtego)...
Inna bajka jest gdy zmawiają sie ludzie którzy sie nie znają. Lub "znają" się z netu... Tu, to co piszesz już takie cacy nie jest i w takim przypadku powinna obowiązywac zasada ograniczonego zaufania i przestrzegania zasad które proponuje ten kto organizuje wypad..
Ja jeżdziłem nie raz z ludzmi których poznawałem dopiero na miejscu zbiórki i tak jak poza 1 przypadkiem do tej pory nie było problemów z ustaleniem wspólnych zasad jazdy...
Dla Ciebie może są śmieszne jakieś tam ustalenia wspólnych zasad i może Cię śmieszyć "przypominanie" takich banałów jak posiadanie sprawnego telefonu i wzajemna wymiana numerami czy też informowanie prowadzącego czy organizatora o odłączeniu sie...
mnie to nie śmieszy.
Ja już przeżyłem kilkugodzinne poszukiwanie durnia który przeczytał o wycieczce w necie,dołączył z informacją że nie zna nikogo ani jeszcze nigdy nie był w rejonach gdzie jechaliśmy więc będzie trzymał się mnie żeby sie nie zgubić bo navi też nie ma (a tylko moje foty widział na fejsie) a po dotarciu na miejsce prawie 200km od domu podczas przerwy obiadowej nikomu nic nie mówiąc wsiadł na moto i zaczął sie wracać do domu (jak sie okazało po czasie) by po kilkudziesięciu km zadzwonić że sie zgubił po czym telefon mu padł....
Może Ciebie by to nie ruszyło i byś to olał kontynuując wycieczkę z pozostałymi myśląc że skoro go nie ma to poleciał sobie i niech sobie radzi skoro "sobie ufacie"...
Mnie jako tego co niejako zabrał drugiego pod swoje skrzydła poczucie odpowiedzialności za niego (może i durnia skoro jechał na pałę nieprzygotowany ale jednak człowieka) nie dało siąść i odjechać w swoja drogę...
Dlatego tak jak nie musze nic nikomu gadać z listy osób których znam i z którymi jeżdziłem tak jeśli dołącza do mnie ktos całkowicie obcy to ugaduję sie z nim jakbyśmy obaj mieli IQ dziecka z przedszkola. chronię tym też a może głównie swoją dupę.
Może są ludzie którzy będąc organizatorem czegoś tam (niekoniecznie motowycieczki) maja w doopie wszystko i wszystkich i potrafili by spokojnie żyć dalej gdyby coś sie komuś stało podczas organizowanego przez nich przedsięwzięcia.. ja sie do takich nie zaliczam.
Dlatego nie ma u mnie automatycznego zaufania do wszystkich.
autor: Hanys
19 listopada 2016, 19:12
Forum: Relacje z wypraw i spotkań
Temat: I Moto-Tour de Pologne 2018
Odpowiedzi: 10
Odsłony: 7826

Re: I Moto-Tour de Pologne 2018

jimga...nie bardzo kumam o rozumiesz pod pojęciem "złagodziłbyś zasady".... złagodził które?
- te dotyczące picia i jazdy pod wpływem?
- te dotyczące zasad stosowania się do zasad ruchu drogowego czy jazdy w grupie?
- czy też te odnoszące się do właściwego przygotowania się każdego uczestnika do takiej objazdowej wycieczki?
Tak pytam,bo jeśli to te dwa pierwsze to sorry bardzo ale razem nie polatamy..

A jeśli to te trzecie to nie ma sprawy. Pod warunkiem że Ty bierzesz wszystko a ja obiecuję że zaszczycę tą wycieczkę swoją obecnością,pojadę i zobowiązuję się że będę regularnie korzystał z Twojej "pomocy i wsparcia". Od srajtaśmy począwszy a na śpiworze czy jedzeniu skończywszy.
Ja sporo latam w grupie po okolicznych województwach,i choć zazwyczaj skład jest powtarzalny to wielokrotnie jadę z coraz to innymi osobami. I nie wyobrażam sobie możliwości wspólnej jazdy bez akceptacji wszystkich trzech wymienionych przeze mnie punktów.
Wzajemna pomoc i wsparcie w razie potrzeby- TAK...Wyręczanie i żerowanie na innych-NIE....