[UBRANIE] Adrenaline Meshtec 2

kurtki, spodnie, buty, kaski, kombinezony itd. Do tego wszelkie modyfikacje wyposażenia indywidualnego
Awatar użytkownika
szymekdan
Administrator
Administrator
Posts w temacie: 1
Posty: 366
Rejestracja: 30 marca 2016, 14:02
Motocykl: Triumph Tiger 1050 2011
Lokalizacja: Opole
Zodiak:
Kontakt:

[UBRANIE] Adrenaline Meshtec 2

#659

Post autor: szymekdan » 03 lutego 2020, 18:41

W 2018 roku miałem małą wycieczkę do Chorwacji. Nie dość, że wybrałem się tam w standardowym ubraniu motocyklowym Rebelhorn koloru czarnego to jeszcze w lipcu. Temperatura chciała mnie zamordować. W zasadzie to były dni, że zamiast cieszyć się tym co dookoła myślałem wyłącznie o tym gdzie się schronić i kiedy to się skończy. Czarny kombinezon i lipiec na południu Europy to zdecydowanie nie jest dobry pomysł. W związku z tym, że taką wycieczkę planuję ponownie, jeszcze bardziej na południe (najbardziej wysunięty na południe fragment kontynentalnej Europy) i będzie to równie gorący czerwiec, postanowiłem zainwestować w coś jasnego i przewiewnego.

Od ostatnich wakacji jestem użytkownikiem jasnego zestawu Adrenaline Meschtec 2.
kurtka1.jpg
spodnie1.jpg
kurtka3 tył.jpg
spodnie2 tył.jpg
Komplet kosztował mnie około 750 zł więc naprawdę tanio, porównując do innych zestawów, zwłaszcza jasnych.

Jak to wygląda w użytkowaniu?
Kupiłem ten zestaw na wakacje 2019 roku. Gdy do mnie dotarł były akurat te najbardziej gorące dni - grubo ponad 30 stopni w cieniu, pełne słońce. Czyli idealna pogoda żeby sprawdzić jak to będzie "pracować". Zrobiłem sobie godzinną wycieczkę w pełnym słońcu. Około pół godziny po mieście w korkach i drugie tyle poza miastem. Przypominam: z nieba leje się ogień.
Pierwsze wrażenia: nie jest mi ciepło. Ubranie wcale lub prawie wcale się nie nagrzewa, w przeciwieństwie do poprzedniego czarnego, który na takim słońcu robił się gorący. Druga rzecz to wentylacja. Ten szary kolor jaki widzicie na powyższych zdjęciach to jest siatka mesh. To są ogromne płaty siatki z przodu i z tyłu. Powietrze owiewa wnętrze ubrania niemal bez żadnych oporów. Czuję się jakbym jechał w samej bieliźnie! Pot? - jaki pot? Przez cały czas nawet się nie spociłem. To znaczy być może jakiś pot się pojawił ale gdy tylko ruszyłem z miejsca powietrze natychmiast to wywiewało. Miałem wrażenie jakby do ubrania ktoś zainstalował układ chłodzący! Tak wyglądała pierwsza przejażdżka w tym ubraniu.

Druga wycieczka to już była wycieczka z kolegami po okolicy, kilka godzin w równie palącym słońcu. Póki był chłodny poranek to wszyscy jechali w miarę tak samo komfortowo. Powiedziałbym nawet że odczuwałem chłód. Sytuacja zmieniła się diametralnie po południu, kiedy moi towarzysze podróży zjechali pod jakiś sklep i zziajani do czerwoności zaczęli szukać jakiegokolwiek cienia. A mnie nie było nawet ciepło. Po prostu jakbym był w krótkim rękawku i krótkich spodenkach. Całkiem przyjemnie.

Kolor biały nie nagrzewa się od słońca ale ma jedną zasadnicza wadę: wystarczy dotknąć się do jakiegokolwiek brudnego przedmiotu i od razu ubranie jest brudne. Z tego powodu nie polecam takiego zestawu osobom, które cenią sobie wygląd. Niestety, wystarczy dotknąć nogawką do jakiegoś elementu motocykla, który nie jest idealnie czysty i już jest nogawka brudna. Taki niestety minus używania jasnych ubrań. Trzeba na to uważać. Jest to znaczny ale chyba jedyny minus tego ubrania. Niemniej jednak wiem, że takich jak ja (osoby którzy nie są pedantycznymi czyściochami ;) ) jest więcej i takim ludziom polecam ten zestaw z czystym sumieniem - będziecie zadowoleni! Czyścioszkom raczej odradzam ;)

Chłodniejsze dni i deszcz
Przewiewne ubranie ma swoje zalety ale ma też swoje wady: oprócz powietrza bezproblemowo do wnętrza dostaje się również woda, np. w postaci deszczu. Wrażenia są podobne: jakbym nie miał spodni tylko byłbym w bieliźnie a deszcz padał na gołe ciało! Chłodniejsze dni (poniżej 20 stopni) to również zaczyna być dramat. O ile koledzy w czarnych ubraniach będą czuli się znakomicie to ja zdecydowanie zmarznę. Co prawda są tam podpinki ocieplająca i przeciwdeszczowa ale umówmy się... to przestaje działać już po kilku minutach jazdy! I znowu jest mokro i zimno... To zdecydowanie nie jest zestaw na chłodniejsze dni.

Użyteczność
Trzeba się liczyć z tym, że to nie jest zestaw typowo turystyczny, co nie znaczy, że nie da się w nim objechać kilka razy Europy - da się! Niemniej jednak należy pamiętać, że nie znajdziemy tutaj żadnych dodatkowych kieszeni ponad to, co znajdziesz w każdym ubraniu "cywilnym". Czyli w spodniach masz dwie kieszenie z przodu i dwie z tyłu, niemal identyczne jak w każdych dżinsach. W kurtce podobnie: dwie boczne i jedna mała wewnętrzna na telefon... to wszystko! Generalnie to jest miejsce na klucze i jakieś drobne. Bardziej wypchany portfel może być zbyt zbyt niekomfortowy. Trzeba się więc posiłkować jakimiś innymi rozwiązaniami typu saszetka, "nerka" itp., aby można było zabrać ze sobą portfel, dokumenty, telefon itp.

Opłacalność
Moim zdaniem bardzo opłacalny zestaw. Można go używać do zwykłego polatania po mieście albo spakować się na dłuższy wyjazd + saszetka / nerka i nie ma problemu. Pamiętaj, że sama kurtka turystyczna innych firm i innych modeli potrafi kosztować 1200 zł wzwyż a tutaj masz komplet ubrania za około 750 zł! Ubranie to perfekcyjnie rozprawia się ze słońcem, upałami i wysokimi temperaturami. Natomiast bardzo słabo nadaje się na chłodniejsze dni i niższe temperatury, zwłaszcza w połączeniu z deszczem. Dlatego jeśli istnieje cień szansy, że w czasie wyprawy spadnie deszcz to trzeba mieć ze sobą coś cieplejszego a najlepiej ubranie przeciwdeszczowe. Więc nie nadaje się to ubranie do wszystkiego. Niemniej jednak nie wyobrażam sobie aby istniało coś lepszego na upalne dni. Zestaw chyba projektowany do polatania po mieście ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby w tym jeździć dalej. Trzeba jednak pamiętać, że do kieszeni za dużo nie wsadzimy, w zasadzie prawie nic. I jeśli to nie jest dla Ciebie przeszkodą to zdecydowanie polecam. Nie ma nic lepszego na upały!
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.



ODPOWIEDZ