Bałkany 202x ?

Jeśli masz jakiś pomysł na zorganizowanie wyprawy lub jakiegoś spotkania czy zlotu to pisz o tym w tym miejscu
Awatar użytkownika
szymekdan
Administrator
Administrator
Posts w temacie: 26
Posty: 369
Rejestracja: 30 marca 2016, 14:02
Motocykl: Triumph Tiger 1050 2011
Lokalizacja: Opole
Zodiak:
Kontakt:

Bałkany 202x ?

#743

Post autor: szymekdan » 23 listopada 2020, 13:25

Reanimuję pomysł przejechania tej trasy. Oczywiście z sytuacją epidemiologiczną jesteśmy w... ciemnym lesie i światła nie widać ale...
Mam nadzieję, że do wakacji '2021 sytuacja uspokoi się na tyle, że będzie można to przejechać w sposób w miarę normalny. Wprowadziłbym jednak kilka istotnych zmian organizacyjnych:
- musimy określić miejsce, od którego chcemy zwolnić i relaksować się przejazdem. Do tego miejsca po prostu przelecimy autostradami bo naprawdę szkoda czasu na lokalne drogi Czech, Słowacji, Węgier itp. Ewentualnie po drodze zaliczylibyśmy transfogarską w Rumunii bo jest w miarę po drodze. Dzięki temu nie będzie potrzeby robić kilometrów na siłę w ciągu dnia. Minus jest taki, że dwa pierwsze dni będą stosunkowo ciężkie i mało ciekawe (bo nie liczę że wszyscy dadzą radę to strzelić "na raz"). Jedyny cel to jak najszybciej "teleportować się" na jakieś ciekawe miejsce startu, gdzieś nad morzem...?
- nie jedziemy blisko siebie bo rok 2020 pokazał, że to najlepsza droga do nieszczęścia i niepotrzebnie nerwowych sytuacji;
- rezygnujemy ze spania w namiotach "na siłę". Noclegi w kwaterach prywatnych są na tyle przystępne, że damy radę;

Jak będzie co najmniej dwóch chętnych to uruchomię system komunikacji niezależny od modelu posiadanego interkomu i ilości gadających. Wymagania to: interkom w kasku (nawet taki najtańszy), smartfon z dostepem do internetu w krajach UE. Transfer dzienny na gadanie (około 8 godzin dziennie), klikanie po mapach i inne codzienne pierdoły to około 150 MB (bez filmów) - sprawdziłem to w sezonie 2020 w czasie 2-dniowego tripu do Czech więc to nie zrujnuje niczyjego budżetu. Takie rozwiązanie ma wiele zalet: nie musimy "się parować" co w praktyce jest bardzo czasochłonne (i wnerwiające). Rozmowy mogą być prowadzone bez przerwy bez względu na odległość między nami. Dołączyć do tej rozmowy może każda osoba, która będzie znała hasło... również ktoś z rodziny w Polsce będzie mógł nas posłuchać i z nami pogadać. Minusem jest dość mocno grzejący się smartfon i szybko padająca bateria. W związku z tym dobra ładowarka i dobry kabel to absolutne minimum żeby na tym jechać wiele dni. Ja mam (i Wam proponuję) pociągnięte 12V do kufra centralnego, gdzie mam dobrą ładowarkę USB. Smartfon leży sobie w kufrze, nie grzeje się od słońca, bezproblemowo jest połączenie przez BT z zestawem w kasku. W tle można sobie puścić ulubioną muzykę z plików MP3. Bezproblemowo można odbierać połączenia telefoniczne, po zakończeniu rozmowy system błyskawicznie powraca do rozmowy grupowej. Jak dla mnie same plusy, za wyjątkiem grzejącego się smartfona.

Czekam na Wasze opinie ;)



ODPOWIEDZ