DYSKUSJA

Sytuacja niestety dotyka wszystkich, w tym nas motocyklistów. To jest miejsce na wszelkiego rodzaju materiały i dyskusje na ten temat
Awatar użytkownika
szymekdan
Administrator
Administrator
Posts w temacie: 1
Posty: 346
Rejestracja: 30 marca 2016, 14:02
Motocykl: Triumph Tiger 1050 2011
Lokalizacja: Opole
Zodiak:
Kontakt:

DYSKUSJA

#702

Post autor: szymekdan » 21 marca 2020, 17:57

Szanowni moi motocykliści i nie tylko...
Sytuacja z tym wirusem jest bardziej niebezpieczna niż się komuś wydaje. Mało jest ludzi wśród nas, którzy pamiętają czasy jakie właśnie nadchodzą. Nie są to jakieś moje wymysły. Póki co wygląda to tak, jak przedstawiają to liczby zebrane na poniższym wykresie]. To nie są moje wymysły, to są dane ogólnie dostępne + prosta symulacja na podstawie istniejącego trendu z ostatnich 7 dni. Można sobie pooglądać do czego to wszystko zmierza. Przyrost liczby chorych z dnia na dzień ma charakter logarytmiczny. To znaczy że jest ich z dnia na dzień o kilkanaście procent więcej niż dnia poprzedniego. Jeszcze prościej: każdego dnia liczba zachorowań będzie zdecydowanie wyższa niż w dniach poprzedzających... liczba chorych będzie wzrastała coraz szybciej... To niestety widać dobitnie na wykresie w poniższym arkuszu.
:o :shock: :o


Co robić?
Po pierwsze należy sobie uświadomić, że te liczby (opublikowane przez Ministerstwo Zdrowia), to są tylko liczby określające ostatecznie potwierdzone przypadki ludzi zarażonych koronawirusem. To wcale nie znaczy, że wszyscy inni są zdrowi! Wręcz przeciwnie. Ten wirus jest bardzo łatwo przenoszony z człowieka na innego człowieka. Dlatego należy zakładać, że wśród pozostałych ludzi jest ogromna ilość osób:
  • które mają objawy przypominające te wywołane przez koronawirusa, o których już wie sanepid i teoretycznie pozostają w izolacji w domu... teoretycznie. Bo to nie jest więzienie i często takie osoby bagatelizują sprawę, opuszczając kwarantannę, udając się... między ludzi. Czy to ważne gdzie i w jakim celu? Zarażają innych!
  • które mają początkowe objawy, przypominające przeziębienie. Po cichu liczą na to że to nic groźnego... o nich jeszcze nie wie sanepid. Oni nie są objęci kwarantanną i legalnie mogą przemieszczać się poza domem.
  • osoby zarażone ale bez żadnych objawów. Szacuje się, że mogą oni stanowić aż 50 - 70% wszystkich zarażonych! Oni mogą zarażać a jednocześnie nawet nie wiedzą, że są w ogóle zarażeni!
Tak więc, jeśli ciągnie Cię pojeździć to proszę bardzo, pod warunkiem, że nie będziesz spotykać się z innymi bikerami. Bądź świadomy i cwańszy niż wirus - zakładaj, że już jesteś zarażony. W związku z tym rób wszystko, żeby nie zarażać innych. Tzrymaj higienę rąk i twarzy i nie powinno być problemów. O ile powstrzymasz się od spotkań z innymi!

Nasz rząd postawił przed nami proste zadanie: siedzieć w domu i nie spotykać się z innymi ludźmi. Wydaje mi się, że takie zadanie jest w stanie wypełnić ostatni debil jaki chodzi po tej planecie. Jeśli spotkasz kogoś, kto będzie ten problem bagatelizował, to dla swojego i naszego wspólnego dobra... powiedz mu to co trzeba powiedzieć debilowi, do którego nie dociera to co robi. Tak jak się rozmawia z debilem, żeby zrozumiał bo naprawdę, nie ma tutaj miejsca na jakieś negocjacje, udowadnianie takich czy innych racji. Wszyscy mają siedzieć w domu a nie szwędać się po okolicy i zarażać innych. To nie jest tylko jego sprawa, to jest sprawa wszystkich, którzy znajdują się w jego pobliżu. To stwarzanie zagrożenia dla życia i zdrowia. Dlatego proponuję nie oszczędzać w słowach w czasie rozmowy z takim... człowiekiem.
My jako motocykliści powinniśmy wykazać się w tym czasie mądrością i... siedzieć na tyłku a nie jeździć bez celu. O spotykaniu się z innymi nawet nie wspomnę bo to w tym momencie kwintesencja głupoty i szczyty bezmyślności. Po prostu siedź na d**ie i nie wychodź z domu o ile nie jest to konieczne, aż sytuacja się jakoś unormuje. Niestety, nie mamy innego wyjścia, czy to się komuś podoba czy nie... raczej ta druga wersja...

Do czego to zmierza?
Póki co perspektywy nie są optymistyczne. Niestety, zmienić to możemy tylko my jako całość społeczeństwa. Nie zrobi tego za nas Morawiecki, Kaczyński, Duda ani nikt inny. Sposób na to jest tylko jeden, na szczęście dziecinnie prosty: siedzieć w domu i ograniczać spotkania z innymi jak to tylko możliwe. Oczywiście ktoś w końcu musi wyjść do sklepu uzupełnić artykuły spożywcze ale wtedy maksymalna ostrożność: zakładaj, że sam jesteś zarażony... zrób wszystko co możliwe, żeby nie zarazić innych! To wystarczy.
Naszym celem jest zmienić kierunek tej czerwonej linii z wykresu. Najpierw musimy spowodować, że będzie oba pozioma (zatrzymanie liczby kolejnych zarażonych) a następnie musimy skierować ją w dół (obniżanie liczby zarażonych). Aż osiągniemy stan zerowy. Taki jest cel. A jak do tego celu dojść? Jest tylko jeden sposób, opisałem go wyżej.

Czym grozi brak samodyscypliny?
Po pierwsze: osoba, która olewa ten temat i łazi sobie jak gdyby nigdy nic, zaraża innych. Tak należy zakładać dla naszego wspólnego bezpieczeństwa, na wyrost.
Po drugie: co z osobami, które mają to gdzieś? Ich niestety nie brakuje. No cóż... rząd niedługo wprowadzi w życie kolejne narzędzia, które będą wymuszać na obywatelach taką dyscyplinę, czy im się to podoba czy nie. Niestety, wszystko wskazuje na to, że będzie to użycie policji i wojska, ograniczenie poruszania się w ciągu dnia oraz zakaz poruszania się po określonej godzinie (godzina policyjna). Być może jakieś obszary zostaną wyłączone (objęte ścisłą kwarantanną) i nie będzie można do nich wjeżdżać ani z nich wyjeżdżać... cóż, społeczeństwo jakie tam mieszka samo doprowadza do takiej konieczności. Trudno!

Mam nadzieję, że nikogo nie przestraszyłem bo nie taki jest mój cel. Po prostu bądź świadomy zagrożenia a przede wszystkim mechanizmu rozprzestrzeniania się tego wirusa. Jeśli założysz tak trochę "na zapas', że już nosisz w sobie tego wirusa tylko nie masz objawów, to cała reszta zrobi się niemal z automatu: będziesz uważać na wszystkich, których spotykasz aby ich nie zarazić. Tym samym ochronisz siebie i swoich bliskich przed przypadkowym zarażeniem bo to działa w obie strony!
Zapraszam do dyskusji, szczególnie tych, którzy jak zwykle są mądrzejsi od innych. Jestem ciekaw ich argumentów.



ODPOWIEDZ